Nowy prezes Sądu Najwyższego grzmi po słowach Żurka. Jest kontra

Dodano:
Sąd Najwyższy Źródło: Shutterstock / Diego Grandi
Zbigniew Kapiński zareagował na słowa Waldemara Żurka, które padły w czasie jednego z ostatnich wywiadów. Pierwszy prezes SN doczekał się kontry.

Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego wydał oświadczenie, za pośrednictwem którego zareagował na wywiad Waldemara Żurka w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info. Zbigniew Kapiński wyraził oburzenie i zaniepokojenie „systematycznym i przewlekłym budowaniem narracji przez Pana Ministra, która nie tylko posiada wyraźne zabarwienie polityczne, lecz przede wszystkim godzi w stabilność i porządek konstytucyjny w Polsce”.

„Po raz kolejny Minister Sprawiedliwości, wykorzystując obecność w przestrzeni medialnej, formułuje oskarżenia pod adresem legalnie powołanych sędziów Sądu Najwyższego i buduje obraz fałszywej rzeczywistości. Działania te nie mają nic wspólnego z merytoryczną dyskusją o wymiarze sprawiedliwości, lecz stanowią świadomą próbę podważenia zaufania obywateli do instytucji publicznej oraz sędziów, a także wyroków wydawanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej. Przynoszą wyłącznie szkodę i pogłębiają istniejącą polaryzację. Nie mają nic wspólnego z działaniem dla dobra społecznego, którego należałoby oczekiwać od Ministra Sprawiedliwości” – czytamy w treści dokumentu.

Kapiński grzmi po wywiadzie Żurka. „Próba wywołania chaosu prawnego”

Kapiński zaznaczył też, że stosowanie przez Żurka publicystycznych określeń wobec sędziów SN i sugerowanie, że pierwszy prezes SN „jedynie pełni obowiązki i nie reprezentuje tej instytucji, stanowi jawne naruszenie polskiego porządku konstytucyjnego, a także próbę wywołania chaosu prawnego”. „Warto zauważyć, że Minister nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń ani protestów, gdy ten sam Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego zwoływał posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa” – zaznaczył Kapiński.

„Szczególny sprzeciw budzi powielanie w wystąpieniach medialnych schematycznego zastraszania sędziów Sądu Najwyższego rzekomymi pozwami regresowymi za wydawane rozstrzygnięcia. Tego typu pozwy nie mają jakiegokolwiek umocowania prawnego, a są li tylko karkołomną konstrukcją polityczną. Publiczne deklarowanie przez Ministra Sprawiedliwości, że ma już gotowe pozwy przeciwko sędziom i lada chwila skieruje je do sądów, stanowi też niedopuszczalną formę wywierania nacisku ze strony władzy wykonawczej na wymiar sprawiedliwości. Takie zachowanie nie tylko godzi w niezawisłość sędziów i może destabilizować ich pracę, ale nade wszystko szkodzi obywatelom, oczekującym na sprawiedliwe wyroki” – czytamy dalej.

Tak minister sprawiedliwości zareagował na oświadczenie prezesa SN

Zbigniew Kapiński zaapelował do Waldemara Żurka o „zaprzestanie formułowania bezpodstawnych oskarżeń w mediach i powrót do standardów debaty publicznej”. Redakcja „Faktu” zwróciła się do ministra sprawiedliwości z prośbą o komentarz w sprawie.

— Nie komentuję wypowiedzi osób, które nie tworzą sądu, a swoją obecnością w budynku Sądu Najwyższego narażają państwo polskie i obywateli na wypłatę odszkodowań po przegranych procesach — powiedział Waldemar Żurek, nawiązując do postępowań, które toczą się przed europejskimi trybunałami i dotyczą statusu tzw. neosędziów.

Źródło: WPROST.pl / SN / fakt.pl
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...